O dietach

Czy można zwiększyć odporność ziołami? 1

Czy można zwiększyć odporność ziołami?

Oczywiście że tak!

Najpierw jednak mam dla Was kilka słów, skąd się bierze wysoki poziom odporności. Wszystko zawdzięczamy jelitom.

O tym świadczą badania naukowe. 80% naszych limfocytów produkowanych jest w jelitach. A limfocyty to nasi żołnierze w walce z nieprzyjacielem. Czyste jelita to podstawa dobrego zdrowia. Niestety przetworzone jedzenie magazynuje się w naszym przewodzie pokarmowym, co za tym – gromadzi się w nim mnóstwo śluzów, złogów. Źle przeżute resztki pokarmowe trafiają do naszego przewodu i po prostu gniją. `Nasze cudowne kosmki jelitowe zaczynają zanikać, substancje odżywcze coraz gorzej się wchłaniają i organizm zaczyna słabnąć.
Gdzie więc mamy znaleźć miejsce na budowanie odporności?

A gdyby tak jeść dużo świeżych warzyw i owoców – surówki, sałatki, soki, koktajle? Gdyby pić herbatki ziołowe polepszające trawienie, zmniejszające stany zapalne, a rozpuszczające śluzy? Robić czasowe głodówki, posty i świadomie podejść do tematu jedzenia, to… mielibyśmy czyste jelita, więcej energii i odporność o jakiej każdy z nas marzy.
Nawet przy bardzo zapchanych jelitach herbatki ziołowe będą miały choćby drobny wpływ na polepszenie naszej odporności. Traktując zaś nasze ciało holistycznie – uzyskamy znaczny, pożądany efekt zdrowia.

Ponadto bardzo ważni są również mieszkańcy naszych jelit, czyli nasze kochane bakterie jelitowe. Bez nich nie ma mowy o wysokim poziomie odporności. Należy o nie dbać, rozpieszczać i codziennie prawić im komplementy, dopiero wtedy ich siła rośnie. Czyli codziennie dostarczamy błonnik (szczególnie zielone liście), prebiotyki np. inulina, którą możemy znaleźć w korzeniu mniszka, cebuli czy czosnku i nowe dostawy życiodajnych bakterii probiotycznych np. w kiszonkach, occie jabłkowym czy w kombuchy (dostępnej w naszym SKLEPIE).

Które zioła sprzyjają wzrostowi odporności organizmu?

Odpowiedź brzmi – całe mnóstwo!
Na początku wiosny, na przednówku najlepsze zioła do picia to zioła oczyszczające, takie jak: pokrzywa, korzeń mniszka, czy podagrycznik. Są bardzo bogate w witaminy i minerały, odżywią komórki zmęczone po zimie, bardzo oczyszczają krew i usprawnią przemianę materii. Warto korzystać z młodej pokrzywy, bo jest najmocniejsza i najsmaczniejsza.

Troszkę słów o ziołach, które szczególnie teraz przydadzą się do zastosowania codziennego, jako wsparcie w niespokojnych czasach. Niektóre z nich działają przeciwwirusowo i warto teraz skorzystać z ich mocy.
Korzeń mniszka – (korzenie i kłącza zbieramy wczesną wiosną i późną jesienią). Stosowany głównie do usprawnienia pracy przewodu pokarmowego. Poprawia trawienie, stymuluje produkcję żółci i kwasu solnego, oczyszcza krew. Dodatkowo zwiększa produkcję interferonu! A to bardzo ważne białko, które wspomaga walkę z wirusami. Ponieważ korzenie musimy gotować kilka minut warto, aby mniszek miał towarzystwo. Na przykład….
Korzeń lukrecji – hamuje przenikanie wirusów do 90% (wg badań chińskich niszczy wirusy opryszczki, grypy, SARS, HIV). Przepyszny dodatek do każdej herbatki ziołowej. Nadaje słodkości, przyjemności, a jest bardzo skuteczny w walce z wiruszyskiem. Ale uwaga, naszą lukrecję pijemy co jakiś czas robiąc przerwy, gdyż w nadmiarze może nam zaszkodzić.

I jako że zioła pijemy w nieparzystej liczbie (tak mawiał nasz wielki zielarz Czesław Klimuszko) to proponuj Wam, do tego zestawu – mój ukochany nagietek. Nagietek ma działanie przeciwbakteryjne, przeciwzapalne, przeciwwirusowe, przeciwgrzybiczne ściągające i żółciopędne. Ma także właściwości immunostymulujące (wspomagające pracę układu odpornościowego), dzięki czemu nagietek nadaje się do dezynfekcji i leczenia drobnych ran, skaleczeń, spierzchniętej skóry, na siniaki, oparzenia, trądzik, infekcje skóry, użądlenia i ukąszenia owadów, wysypki i inne drobne podrażnienia.

Propozycja ziołowego napoju przeciwwirusowego

– 2 łyżeczki sproszkowanego korzenia lukrecji
– 2 łyżeczki korzenia mniszka
– 2 szklanki wody
Korzenie doprowadzić do wrzenia i gotować ok. 5-10 minut. Dodać kwiaty nagietka ok. 2 łyżek i zostawić do naciągnięcia 15 minut. Przecedzić. Pić kilka razy dziennie po 100 ml odwaru.

 

Bardzo popularny środek na walkę z wirusami to korzeń imbiru. Najczęściej stosowany jako herbatka imbirowa. Ja proponuję również zrobić domowy syrop imbirowy. Bardzo prosty w wykonaniu, a moc ma jeszcze większą.

Syrop przeciwwirusowy

5 cm kawałek imbiru obrać pokroić w drobną kostkę lub zetrzeć na tarce.
Na dnie słoika ułożyć 3 plasterki cytryny
Zasypać imbirem, oprószyć cynamonem i odrobiną pieprzu Cayenne.
Zalać miodem i powtarzać warstwy do zapełnienia słoika.
Odstawić na minimum godzinę w temperaturze pokojowej do przegryzienia.
Wymieszać i wstawić do lodówki.
Podczas infekcji przyjmujemy łyżkę stołową 3-4 razy dziennie.
Przy grypie dodatkowo dodajemy po łyżeczce do herbatek ziołowych, napojów.

Mało znanym ziołem, a bardzo ważnym w walce z wirusami jest korzeń traganka. Może nie ma on wybitnie pysznego smaku, ale zawsze mogę na niego liczyć podczas przeziębienia czy grypy. Jest adaptogenem, czyli pobudza nasz układ odpornościowy do pracy. Wzmaga produkcję interferonu i wzmacnia aktywność makrofagów, czyli aktywuje siły obronne organizmu. A rewelacyjną jego właściwością jest zwiększenie aktywności telomerazy, która odpowiedzialna jest za dobrą kondycję naszych chromosomów. Jeśli spowolnimy skracanie telomerów spowolnimy starzenie naszego organizmu. Czyli traganek wydłuża życie!

Wszystkich zachęcam do korzystania z dobroci i mnogości natury. Wszystkie opisane zioła kupicie sklepach internetowych, więc bez wychodzenia z domu będziecie mogli cieszyć się ziołowymi herbatkami.

 

Udostępnij